Osuszanie i odgrzybianie Szczecin
Grzyb na ścianie to objaw, nie choroba. Rośnie tam, gdzie jest wilgoć, i dopóki ta wilgoć ma dopływ, wróci w to samo miejsce niezależnie od tego, ile preparatu zużyjesz. Dlatego odgrzybianie robię jako ostatni krok, nie pierwszy.
Po zalaniu
Osuszanie i odgrzybianie Szczecin — po zalaniu liczą się pierwsze dni
Po zalaniu woda wchodzi w wylewkę, w warstwę izolacji pod nią, w płyty gipsowo-kartonowe i w meble. Im dłużej tam siedzi, tym większa szansa, że po kilku tygodniach pojawi się grzyb, a wykończenie trzeba będzie wymienić zamiast wysuszyć.
Sam osuszacz postawiony w pokoju osuszy powietrze, ale niekoniecznie warstwy podłogowe. Woda uwięziona pod jastrychem oddaje się bardzo powoli — do tego służy osuszanie podposadzkowe, czyli wtłaczanie suchego powietrza przez nawiercone otwory wprost w warstwę izolacyjną.
Prowadzę dokumentację pomiarową: wilgotność początkowa, przebieg schnięcia, stan końcowy. Przy szkodach zgłaszanych ubezpieczycielowi to bywa istotne, a po fakcie nie da się jej odtworzyć.
Metody
Profesjonalne osuszanie budynków w Szczecinie — metoda zależy od tego, gdzie siedzi woda
Nie ma jednej uniwersalnej metody osuszania — dobrą dobiera się do tego, gdzie woda się schowała i z czego jest zbudowana przegroda. W praktyce w grę wchodzą cztery podejścia i zwykle łączy się je ze sobą.
Osuszanie kondensacyjne. Osuszacz wychładza powietrze, skrapla z niego wodę i oddaje je suche. Najskuteczniejsze w zamkniętych pomieszczeniach o dodatniej temperaturze — typowo po zalaniu mieszkania czy piwnicy. To metoda, po której sięga się najczęściej.
Osuszanie adsorpcyjne. Wilgoć wiąże sorbent, a nie chłód, więc działa też w niskich temperaturach i przy bardzo mokrym powietrzu — tam, gdzie kondensacyjny już nie nadąża.
Osuszanie podposadzkowe. Suche powietrze wtłacza się przez nawiercone otwory wprost w warstwę izolacyjną pod jastrychem. Bez tego woda uwięziona pod wylewką schnie miesiącami, a osuszony zostaje tylko pokój.
Osuszanie mikrofalowe i napowietrzanie ścian. Do miejscowego, głębokiego zawilgocenia muru, gdy trzeba wygnać wodę z konkretnego fragmentu ściany, a nie z całego powietrza.
Na początku mierzę wilgotność przegrody, dobieram metodę, a potem kontroluję przebieg schnięcia pomiarami — nie „na oko". Dopóki woda siedzi w murze, żadne odgrzybianie nie ma sensu.
Sprzęt
Osuszanie z pomiarem, nie na oko
Bez kontroli wilgotności osuszanie kończy się zwykle za wcześnie — powietrze jest suche, a woda nadal siedzi w przegrodzie. Mierzę wilgotność w trakcie i zapisuję przebieg, co przydaje się także przy szkodach zgłaszanych ubezpieczycielowi.

Grzyb
Trzy źródła, trzy różne rozwiązania
Wilgoć z gruntu. Grzyb nisko, przy podłodze, często z wykwitami soli. Rozwiązaniem jest przepona pozioma albo naprawa izolacji pionowej.
Przeciek. Grzyb w nietypowym miejscu — na suficie, w połowie wysokości ściany, wokół rury. Plama ma wyraźną granicę i zmienia się po opadach.
Kondensacja. Najczęstsza w mieszkaniach. Pleśń w górnych narożnikach zewnętrznych, za szafami, przy oknach — tam, gdzie ściana jest najzimniejsza i powietrze nie krąży. Winowajcą jest mostek termiczny plus słaba wentylacja, często po wymianie okien na szczelne.
Sporą część zgłoszeń o pleśń w mieszkaniach da się rozwiązać bez żadnych robót: krótkim i intensywnym wietrzeniem zamiast uchylonego okna przez cały dzień, odsunięciem mebli od ścian zewnętrznych, drożnymi kratkami i nieoszczędzaniem na ogrzewaniu w pokojach narożnych. Nie ma sensu sprzedawać komuś odgrzybiania, które za pół roku trzeba powtórzyć.
Odgrzybianie
Odgrzybianie — najpierw schodzi tynk, na końcu ozonowanie
Grzybnia nie siedzi na tynku — wchodzi w głąb materiału. Dlatego odgrzybianie nie polega na zmyciu plamy, tylko na usunięciu skażonego tynku aż do zdrowego muru. Dopiero wtedy preparat grzybobójczy ma do czego dotrzeć, a nie zostaje na powierzchni zamalowanej za tydzień farbą.
Tam, gdzie przyczyną było podciąganie wilgoci z gruntu, na odsłonięty mur nakłada się tynki renowacyjne — porowate, które znoszą zasolenie i oddychają zamiast pęcherzyć się po kilku miesiącach jak zwykły tynk cementowo-wapienny.
Na sam koniec, gdy ściana jest już sucha i otynkowana, zostaje ozonowanie pomieszczenia. Ozon dociera tam, gdzie nie sięgniesz pędzlem — w szczeliny, za zabudowę, do układu wentylacji — i neutralizuje zarodniki oraz zapach stęchlizny, który po zalaniu potrafi zostać w mieszkaniu na długo. To krok wykańczający, nie zamiennik osuszania.
Pytania
Osuszanie i grzyb — pytania
Zmyłem ścianę preparatem, a grzyb wrócił. Dlaczego?
Ile trwa osuszanie po zalaniu?
Czy osuszanie usuwa grzyb?
Ile prądu zjada osuszacz?
Czy pleśń jest groźna dla zdrowia?
Osuszacie kondensacyjnie czy mikrofalowo?
Czy po odgrzybianiu robicie ozonowanie?
Zalanie w budynku?
Przy zalaniu liczą się pierwsze dni. Im szybciej ruszy osuszanie, tym mniej wykończenia trzeba wymieniać.
Kontakt
Opisz problem, przyjadę i zmierzę
Diagnoza jest bezpłatna i nie zobowiązuje do zlecenia prac. Jeśli okaże się, że problemem jest wentylacja, a nie izolacja — powiem to wprost.
- Telefon91 885 40 85
- E-mailinfo@sucha-piwnica.pl
- ObszarSzczecin i okolice do 60 km